Wykorzystanie social mediów w działaniach marketingowych obecnie nikogo nie dziwi, co więcej można powiedzieć, że jest to must have. Nie ma Cię na FB, więc nie istniejesz — stwierdzenie to tyczy się nie tylko osób prywatnych, ale także firm. Nikogo więc nie trzeba przekonywać do tego, aby zakładać konta na portalach społecznościowych. Jaki jednak powinien być cel ich prowadzenia? Większość osób stawia na zaangażowanie, im więcej “polubień” i reakcji użytkowników, tym lepszy efekt kampanii, ale czy to na pewno użytkownik zaangażowany, czy tylko zostawienie kciuka bez znaczenia? I co z zasięgiem, czy próba docierania do jak największej liczby odbiorców ma znaczenie? 

Zasięg czy zaangażowanie — oto jest pytanie

By odpowiedzieć na to pytanie, należy w pierwszej kolejności określić, co jest prawdziwym celem promocji w social mediach — co chcemy uzyskać, wykorzystując ten kanał reklamowy. Odpowiedź jest prosta — tym na czym obecnie w szczególności zależy firmom, jest rozpoznawalność. Droga zakupowa to obecnie złożony i długi proces, klient rzadko kiedy od razu decyduje się na kupno, zastanawia się, porównuje oferty, szuka informacji, dopiero gdy zgromadzi wystarczającą wiedzę, przechodzi do transakcji, wtedy właśnie przypomina sobie firmy, z którymi się już zetknął, które zapadły w jego pamięci. Dzięki odpowiednio wykorzystanym social mediom możemy zadbać o wysoką rozpoznawalność marki. Więcej o trendach w social mediach i sposobach na wykorzystanie ich potencjału pisaliśmy tu. Wracając jednak do tematu, co pomoże w zwiększeniu rozpoznawalności marki — zasięg czy zaangażowanie?

To jak z tym zaangażowaniem?

Nie ma co ukrywać, że w świadomości większości osób to właśnie zaangażowanie jawi się jako bardziej skuteczna metoda budowania rozpoznawalności marki. I w zasadzie słusznie, bo zaangażowany użytkownik buduje jej świadomość, jednak w dobie mody na “kciuki w górę” nie każde zaangażowanie ma taką samą wartość. Bardzo często polubienia są wynikiem różnego rodzaju gier, jeśli coś… to polub. Takie lajki są tak naprawdę niewiele warte, bo one nie świadczą o realnym zaangażowaniu użytkowników, Często zdarza się także, że treść rzeczywiście się spodobała odbiorcy i ją “polubił”, ale nie pamięta samej firmy. Często tak jest, jeśli publikowana jest ciekawa grafika czy też wideo, które zapada w pamięć, jednak nie jest utożsamiane z samą marką, również ten rodzaj zaangażowania, choć autentycznego nie przynosi oczekiwanych rezultatów — to na czym, zależy firmie, to użytkownik realnie zainteresowany, tzn. taki który rozprzestrzenia wartościowe treści — interesujące dla niego i jednocześnie kojarzone przez niego z daną marką. Tego rodzaju zaangażowanie jest rzeczywiście cenne i pomaga budować społeczności skupione wokół firmy. Czy jednak każdy użytkownik, który zainteresuje się wpisem, podejmie jakieś działanie? Czy brak reakcji oznacza, że post nie zwrócił jego uwagi? Absolutnie nie! To także może być wartościowy odbiorca, który zapamięta firmę. I tu dochodzimy do znaczenia zasięgu.

Czy warto inwestować w zwiększenie zasięgu?

Do większego zainteresowania reklamami nastawionymi na zasięg przekonują przede wszystkim portale społecznościowe. W tym wypadku celem działań ma być wyświetlenie treści promocyjnych jak największej liczbie odbiorców, co oczywiste wydaje się to być korzystne przede wszystkim dla samych portali. Skąd jednak taki brak zaufania do reklam nastawionych na zasięg? Przede wszystkim ze złudnego przekonania, że brak zaangażowania świadczy o ignorowaniu treści, a przecież nie zawsze się tak dzieje, duża część użytkowników po prostu nie ma w zwyczaju podejmować określonych reakcji w zetknięciu z treścią reklamową. Ważne w tym wypadku jest to, że z przekazem docieramy do danej osoba, a ona go zapamiętuje — w ten sposób realizowane jest główne założenie, tzn. zwiększenie rozpoznawalności marki.

Co zatem wybrać?

Badania pokazują, że kampanie zasięgowe przynoszą zdecydowanie wyższe zyski niż ma to miejsce w przypadku tych, które mają zdobyć zaangażowanie. Wynika to z tego, że obecnie wejście w reakcję z postem czy stroną, nie oznacza jeszcze, że użytkownik jest realnie zainteresowany kupnem produktu czy skorzystaniem z usługi. Jednocześnie tego rodzaju kampanie są zwykle droższe. Jednak jeśli celem firmy jest ściśle określona grupa odbiorców, to właśnie kampanie nastawione na zdobycie zaangażowania będą lepszym narzędziem. W przypadku większości firm lepiej jednak sprawdzi się zasięg. Stały kontakt z reklamą i regularne wyświetlanie treści, nawet bez żadnej interakcji, pomaga utrwalić wizerunek firmy, dzięki czemu użytkownicy chętniej przy podejmowaniu decyzji zakupowej decydują się na skorzystanie z jej oferty bądź usług.

Spodobał Ci się artykuł? Chcesz wykorzystać potencjał social mediów? 

Skontaktuj się

Autor: Agnieszka Motylińska

Specjalista ds. content marketingu

Posiada doświadczenie w przygotowywaniu treści dziennikarskich, blogowych i marketingowych.
W Pikseo zajmuje się tworzeniem contentu dla agencji oraz jej klientów.