Pod koniec tego tygodnia pierwsi reklamodawcy zobaczą w swoich panelach zmiany, które Facebook planował wprowadzić już od dawna. Od tej pory będzie można korzystać wyłącznie z jednego narzędzia, które ma być połączeniem dotychczasowych: Facebook Ads (czyli Menedżera reklam) i Power Editora.

Jedno narzędzie dla wszystkich

Twórcy nowego rozwiązania mają nadzieję, że zwiększy ono skuteczność reklamodawców. Kilka dni wcześniej informowaliśmy o modyfikacjach, które zostaną wprowadzone w tym miesiącu w usłudze Google AdWords. Tam uproszczone zostaną ustawienia rotacji. Wygląda na to, że również na Facebooku dominuje obecnie trend minimalizowania liczby opcji dla reklamodawców.
Na oficjalnej stronie Facebook Business można jednak wyczytać, że nie stracą na tym połączeniu ani fani dotychczasowego Menedżera reklam, ani Power Editora. Nie jest bowiem planowane ograniczanie możliwości dostępnych w obecnych wersjach narzędzi. Nowy menedżer ma być jedynie skutecznym połączeniem funkcji obu. Oczywiście, jak będzie w rzeczywistości, przekonamy się za jakiś czas. Oby działało jak najlepiej. Facebook zapowiada też dalsze ulepszenia w przyszłości.

Modyfikacje w Menadżerze reklam

Jeśli chodzi o konkrety, to po pierwsze, w zaktualizowanym Menedżerze każdy reklamodawca będzie mógł wybrać layout, w którym chce pracować. Dostępne będzie zarówno środowisko pracy znane z Power Editora, jak i to cenione w Menedżerze reklam. Dotychczasowy sposób działania i kreowania reklam nie powinien więc ulec dużej zmianie.
Kolejne modyfikacje dotyczą efektów działań reklamowych. Raporty znane z poprzednich narzędzi w nowym menedżerze otrzymają wspólny interfejs. Nadal będzie można zapoznać się ze szczegółowymi wykresami, wybrać pokazywanie kolumn zgodnie z bieżącymi preferencjami, sprawdzić historię aktywności czy porównać efekty działań wśród różnych grup odbiorców. Dostępne dla reklamodawców funkcje mają pozostać niezmienione. Nie będzie tylko konieczności przechodzenia z jednego narzędzia do drugiego.
Poza tym nadal będzie można korzystać z automatycznego zapisu wersji roboczych, który dotąd był dostępny jedynie w Power Editorze. Nowy Menedżer reklam także będzie miał tę funkcję, gdyż według twórców ułatwia to pracę. Rzeczywiście, groźba utraty danych w trakcie tworzenia reklamy mogła zniechęcać. Teraz, porzucając swoją kreację reklamową na którymś z kolejnych etapów tworzenia, masz pewność, że zostanie ona zapamiętana w systemie. Co więcej, Facebook będzie przypominał o szkicach w przypadku braku związanej z nimi aktywności użytkownika. Nie trzeba już martwić się o to, że cała praca pójdzie na marne.

Opinie jak zwykle podzielone

Jakość wprowadzonych przez Facebooka zmian będzie można ocenić już niebawem. Na razie jednak nastawienie do nich jest różne. Część reklamodawców ceniła sobie dotychczasowy podział narzędzi do tworzenia przekazów reklamowych. Inni z kolei cieszą się z nadchodzących zmian. A jaka jest Twoja opinia na ten temat? Napisz nam o tym w komentarzu.